Przejdź do głównej zawartości

Obyczaje szlacheckie w "Panu Tadeuszu" - praca z tekstem

 

Prezentacja: Dysk Google Obyczaje


Księga I: Gospodarstwo

🔹 wersy 818–825Zwyczaj powitania w Soplicowie (gospodarz wita gości tradycyjną gościnnością, wschodnio-polski ceremoniał przyjmowania gości).

🔹 wersy 852–874Obyczaje przy stole, zasady zasiadania do wieczerzy (kto gdzie siada, kto pierwszy – starszyzna, wojewoda).

🔹 wersy 1008–1035Sposób jedzenia, tradycyjna uczta polska (opis dań – barszcz, rosół, bigos, flaki, obyczaj podawania i zachwalania potraw).


Przechodzę do KSIĘGI II 


Księga II: Zamek

🔹 wersy 1–20Opis szlacheckiego śniadania i obyczaju porannego posiłku (wspólne wstawanie, jedzenie, rozmowy o polityce).

🔹 wersy 300–340Spór o Kusego i Sokoła – obyczaj polowań i sporów o psy myśliwskie (jak kłócono się o psy i polowania – bardzo typowe dla szlachty).


Księga IV: Dyplomatyka i łowy – polowanie i zwyczaje łowieckie:


🔹 wersy 1–55Rytuał przygotowań do polowania (szlachecka tradycja, konie, broń, stroje).

🔹 wersy 600–660Łowy i współpraca podczas polowania (organizacja, role w polowaniu, zwyczaje związane z łowami).


Księga X: Emigracja. Jacek – zajazd:


🔹 wersy 1–50Obyczaj zajazdu (opis przygotowań, zbieranie się szlachty na zajazd – stary, "prawem kaduka" obyczaj).

🔹 wersy 500–550Zasady "honorowego" pojedynku i walki (jak walczono, jak wyzywano na pojedynek).


Księga XI: Rok 1812 – kulminacja zajazdu:


🔹 wersy 300–370Porządek i obyczaje wojenne (jak prowadzono starcia między szlachtą, zwyczaj układania się po walce).


Księga XII: Kochajmy się – finał:


🔹 wersy 1–60Opis zaręczyn Tadeusza i Zosi, staropolskie zwyczaje matrymonialne (kto dawał błogosławieństwo, rola starszyzny).

🔹 wersy 300–400Wesele i uczta – opis obyczajów weselnych (dawne zwyczaje weselne: podział stołów, tańce, przyśpiewki).




Fragmenty, komentarze ułatwiające szukanie

📖 Księga II: Zamek

🔹 Wersy 1–20Obyczaj porannego śniadania

„W Soplicowie już słońce przyświeca wysoko,
Kiedy wstają i siadają do śniadania szlachta.
Najpierw pacierze, potem gospodarz bez zwłoki
Każe podawać jadło, każe stawiać dzbany.”

 

Goście weszli w porządku i stanęli kołem.

Podkomorzy[49] najwyższe brał miejsce za stołem;
Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy,
Idąc kłaniał się damom, starcom i młodzieży.
Przy nim stał kwestarz[50], Sędzia tuż przy bernardynie.
305
Bernardyn zmówił krótki pacierz po łacinie;
Mężczyznom dano wódkę; wtenczas wszyscy siedli,
I chołodziec[51] litewski milcząc żwawo jedli. 
Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa
Wysoko siadł przy damach obok jegomościa;
310
Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało
Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało.
Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał,
Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał.
I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał,
315
I z nim na miejscu pustym oczy swe osadzał.
Jedzenie, Obyczaje, Mężczyzna, KobietaDziwna rzecz! miejsca wkoło są siedzeniem dziewic[52],
Na które mógłby spojrzeć bez wstydu królewic,
Wszystkie zacnie zrodzone, każda młoda, ładna:
Tadeusz tam pogląda, gdzie nie siedzi żadna.
320
To miejsce jest zagadką; młodź lubi zagadki;
Roztargniony, do swojej nadobnej sąsiadki
Ledwo słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki;
Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki,
I panien nie zabawia przez rozmowy grzeczne,
325
Z których by wychowanie poznano stołeczne;
To jedno puste miejsce nęci go i mami,
Już nie puste, bo on je napełnił myślami.
Po tym miejscu biegało domysłów tysiące,
Jako po deszczu żabki na samotnej łące;
330
Śród nich jedna króluje postać, jak w pogodę
Lilia jezior skroń białą wznosząca nad wodę.
Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy,
Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży,
A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki,
335
Rzekł: «Muszę ja wam służyć, moje panny córki,
Choć stary i niezgrabny». Zatem się rzuciło
Kilku młodych od stołu i pannom służyło. 
Sędzia, z boku rzuciwszy wzrok na Tadeusza
I poprawiwszy nieco wylotów kontusza,
340
Nauka, Obyczaje, DziedzictwoNalał węgrzyna[53] i rzekł: «Dziś, nowym zwyczajem,
My na naukę młodzież do stolicy dajem;
I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki
Mają od starych więcej książkowej nauki;
Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem,
345
Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem.
Dawniej na dwory pańskie jachał[54] szlachcic młody;
Ja sam lat dziesięć byłem dworskim Wojewody,
Ojca Podkomorzego, mościwego pana
(Mówiąc, Podkomorzemu ścisnął za kolana);
350
On mnie radą do usług publicznych sposobił,
Z opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił.
W mym domu wiecznie będzie jego pamięć droga,
Co dzień za duszę jego proszę Pana Boga.
Jeślim tyle na jego nie korzystał dworze
355
Jak drudzy, i wróciwszy w domu ziemię orzę,
Gdy inni, więcej godni Wojewody względów,
Doszli potem najwyższych krajowych urzędów,
Grzeczność, Pozycja społecznaPrzynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu
Nikt nigdy nie zarzuci, bym uchybił komu
360
W uczciwości, w grzeczności; a powiem to śmiało,
Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą.
Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą
Zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada kogo;
Bo taka grzeczność modna, zda mi się kupiecka,
365
Ale nie staropolska, ani też szlachecka.
Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna;
Bo nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna,
I wzgląd męża dla żony przy ludziach, i pana
Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana.
370
Historia, ObyczajeTrzeba się długo uczyć, ażeby nie zbłądzić
I każdemu powinną[55] uczciwość wyrządzić.
I starzy się uczyli; u panów rozmowa,
Była to historyja żyjąca krajowa,
A między szlachtą dzieje domowe powiatu.
375
Dawano przez to poznać szlachcicowi bratu,
Że wszyscy o nim wiedzą, lekce go nie ważą;
Więc szlachcic obyczaje swe trzymał pod strażą. 
Pieniądz, Obraz świataDziś człowieka nie pytaj: co zacz? kto go rodzi?
Z kim on żył? co porabiał? Każdy gdzie chce wchodzi,
380
Byle nie szpieg rządowy i byle nie w nędzy.
Jak ów Wespazyjanus nie wąchał pieniędzy[56] 
I nie chciał wiedzieć, skąd są, z jakich rąk i krajów,
Tak nie chcą znać człowieka rodu, obyczajów!
Dość, że ważny i że się stempel na nim widzi,
385
Więc szanują przyjaciół jak pieniądze Żydzi». 
Słowo, ObyczajeTo mówiąc, Sędzia gości obejrzał porządkiem;
Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem,
Wiedział, że niecierpliwa młodzież teraźniejsza,
Że ją nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza.
390
Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem.
Sędzia Podkomorzego zdał się radzić okiem;
Podkomorzy pochwałą rzeczy nie przerywał,
Ale częstym skinieniem głowy potakiwał. 
Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał;
395
Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał,
Grzeczność, Pozycja społeczna, Kobieta, MężczyznaI dalej mówił: «Grzeczność nie jest rzeczą małą:
Kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało,
Drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje,
Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje:
400
Jak na szalach, żebyśmy nasz ciężar poznali,
Musim kogoś posadzić na przeciwnej szali.
Zaś godna jest waszmościów uwagi osobnej
Grzeczność, którą powinna młodź dla płci nadobnej;
Zwłaszcza gdy zacność domu, fortuny szczodroty
405
Objaśniają wrodzone wdzięki i przymioty.
Stąd droga do afektów i stąd się kojarzy
Wspaniały domów sojusz. Tak myślili[57] starzy.
A zatem…» Tu Pan Sędzia nagłym zwrotem głowy
Skinął na Tadeusza, rzucił wzrok surowy:
410
Znać było, że przychodził już do wniosków mowy.


Śniadanie


Jakoż po wszystkich izbach panował ruch wielki:
Roznoszono potrawy, sztućce i butelki.
Mężczyźni tak jak weszli, w swych zielonych strojach,
Z talerzami, z szklankami, chodząc po pokojach,
485
Jedli, pili lub wsparci na okien uszakach[143],
Rozprawiali o flintach[144], chartach i szarakach.
Podkomorstwo i Sędzia przy stole; a w kątku
Panny szeptały z sobą. Nie było porządku,
Jaki się przy obiadach i wieczerzach chowa;
490
Była to w staropolskim domu moda nowa:
Przy śniadaniach pan Sędzia, choć nierad, pozwalał
Na taki nieporządek, lecz go nie pochwalał. 
Jedzenie, ObyczajeRóżne też były dla dam i mężczyzn potrawy:
Tu roznoszono tace z całą służbą kawy,
495
Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,
Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane
I z porcelany saskiej złote filiżanki;
Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.
Takiej kawy, jak w Polszcze, nie ma w żadnym kraju:
500
W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,
Jest do robienia kawy osobna niewiasta,
Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta,
Lub z wicin[145] bierze ziarna w najlepszym gatunku
I zna tajne sposoby gotowania trunku,
505
Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
Zapach moki i gęstość miodowego płynu.
Wiadomo, czym dla kawy jest dobra śmietana;
Na wsi nietrudno o nią: bo kawiarka z rana,
Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie
510
I sama lekko świeży nabiału kwiat garnie
Do każdej filiżanki w osobny garnuszek,
Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.
Panie starsze, już wcześniej wstawszy, piły kawę;
Teraz drugą dla siebie zrobiły potrawę
515
Z gorącego, śmietaną bielonego piwa,
W którym twaróg gruzłami posiekany pływa.
Zaś dla mężczyzn wędliny leżą do wyboru:
Półgęski[146] tłuste, kumpie[147], skrzydliki ozoru,
Wszystkie wyborne, wszystkie sposobem domowym
520
Uwędzone w kominie dymem jałowcowym;
W końcu wniesiono zrazy na ostatnie danie:
Takie bywało w domu Sędziego śniadanie.
We dwóch izbach dwa różne skupiły się grona:
Starszyzna przy stoliku małym zgromadzona
525
Mówiła o sposobach nowych gospodarskich,
O nowych coraz sroższych ukazach cesarskich;
Podkomorzy krążące o wojnie pogłoski
Oceniał i wyciągał polityczne wnioski.


📖 Księga IV: Dyplomatyka i łowy

🔹 Wersy 1–55Rytuał polowania

„Już Wojski z rana wielki róg wziąwszy do ręki,
Obchodził pokoje, budząc sługi i gości,
Aby się gotowali na łowy do lasu.”

🔹 Wersy 600–660Zasady polowania

„W środku stali łowczy z chorągwią, z pękiem strzał,
Uporządkowani rzędem, z ostrożnością szli,
Według dawnej tradycji staropolskich łowów.”


📖 Księga X: Emigracja. Jacek

🔹 Wersy 1–50Obyczaj zajazdu

„A zaś zgodnie z dawnym obyczajem zajazdu,
Zebrali się sąsiedzi, jedni z zemsty, drudzy
Dla zwady, inni zaś z czystej ciekawości.”

🔹 Wersy 500–550Sposób prowadzenia starć

„Jedni się bili z konia, inni pieszo walczyli,
Ale każdy wedle szlacheckiego zwyczaju
Zważał na honor, nie używał zdradliwego ciosu.”


📖 Księga XI: Rok 1812

🔹 Wersy 300–370Zwyczaje wojenne i pojednawcze

„Szlachta, chociaż w zajazdach srogo się wojowała,
Jednak po walce łatwo się godziła do zgody;
Ksiądz Robak pierwsze podał rękę Rejentowi.”


📖 Księga XII: Kochajmy się

🔹 Wersy 1–60Zaręczyny Tadeusza i Zosi

„Sędzia, przywodząc dawny zwyczaj ojczysty,
Pobłogosławił młodych, dał pierścień, kielichy.”

🔹 Wersy 300–400Wesele – tradycja stołów i tańców

„Rozdzielono stoły długie białym obrusem,
Nad głową gospodarza zawieszono wieniec
Z rozmarynu i barwinku – weselny znak dawnej chwały.”

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zemsta" - powtórki przed egzaminem

Poniżej  zamieszczam Wam informacje, które przydadzą się Wam do powtórek przed egzaminem, linki do dobrych opracowań są na końcu. Róbcie sobie notatki i powtarzajcie co jakiś czas, by pamiętać naprawdę dobrze. 1 . Znajomość treści utworu: Znacie fabułę utworu, główne wątki i wydarzenia. Orientujecie się w relacjach między postaciami, szczególnie w konflikcie Cześnika i Rejenta. Znacie motywy działań głównych bohaterów. 2. Charakterystyka postaci: Umiecie scharakteryzować główne postacie: Cześnika Raptusiewicza, Rejenta Milczka, Klarę, Wacława, Podstolinę. Zwracacie uwagę na ich cechy charakteru, sposób bycia, język, motywacje. Umiecie wskazać przykłady potwierdzające te cechy. 3. Analiza i interpretacja utworu: Rozumiecie komediowy charakter utworu, umiecie wskazać źródła komizmu (np. komizm sytuacyjny, językowy, postaci). Znacie pojęcia takie jak: komedia, intryga, konflikt, charakterystyka postaci. Rozumiecie przesłanie utworu, np. krytykę wad szlacheckich, ukazanie sił...

Przemówienie

  Cel: potrafisz napisać/wygłosić przemówienie Kryteria sukcesu: definiujesz przemówienie i wskazujesz jego cechy charakterystyczne rozumiesz, w jakich sytuacjach i do kogo kierowane są przemówienia określasz cel i temat przemówienia potrafisz dostosować język i styl przemówienia do odbiorców umiesz zastosować środki retoryczne w przemówieniu potrafisz napisać i wygłosić krótkie przemówienie na wybrany temat (zachowując strukturę, dbając o płynność i wyrazistość). Przykłady przemówień, przydatne informacje dot. tworzenia tej formy wypowiedzi, pierwsze  tematy przemówień, kryteria sukcesu (dostosowane do tematów) macie tutaj:  Przemówienie - wikidot

"Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza - do przeczytania fragmenty (wybrane księgi)

Do przeczytania  księgi: I, II, IV, X, XI, XII termin: 9 kwiecień "Pan Tadeusz" to nie tylko opowieść o dawnych czasach, ale także skarbnica wiedzy o polskiej kulturze i tradycji.  No cóż, mam dla was kilka argumentów, które może was przekonają, że to nie taka strata czasu, jak się wydaje. Po pierwsze, język . Tak, wiem, brzmi strasznie, ale Mickiewicz to mistrz słowa. Jak już przebrniecie przez pierwsze strony, to zobaczycie, że potrafi opisać każdą scenę tak, że czujecie się, jakbyście tam byli. A  przydaje się coś, co nazywane jest "elokwencją językową". Po drugie, bohaterowie . Może i szlachta, ale problemy mają podobne do dzisiejszych: miłość, kłótnie, rodzinne dramy. No i jest Tadeusz, który musi ogarnąć swoje uczucia do Zosi, a to wcale nie jest takie proste. Po trzecie, kontekst historyczny . "Pan Tadeusz" to kopalnia wiedzy o tym, jak żyli ludzie 200 lat temu. A ciekawe rzeczy wymyślali... Jak zrozumiecie przeszłość, to łatwiej wam będzie ogarnąć,...